Czarna puszka i czarne piwo… – AleSmith Speedway Stout

Nigdy nie rozumiałem kibiców żużla. Co fajnego może być w oglądaniu czterech gości jeżdżących sobie dookoła toru, skręcając tylko w jedną – o zgrozo lewą – stronę? Pamiętam że już w podstawówce wśród nas, zafascynowanych popisami Roberto Baggio, Romario czy Marka Citki, znalazł się tylko jeden rodzynek interesujący się żużlem. Jak to wśród dorastających dzieciaków bywa – lekkiego życia nie miał.
AleSmith Speedway Stout miał tę niechęć do żużla przełamać. 100/100 na RateBeer, świetne recenzje i błogi wyraz twarzy naszego TheBraina to poważna rekomendacja. Jak było?

Czytaj dalej ...

[JEDNYM ZDANIEM] Wypiliśmy Fszystkie Piwa. A dokładnie trzydzieści dwa.

Na festiwalu jest tak przyjacielska atmosfera, że każde piwko pije się dobrze. Poniżej lista pozycji, których udało nam się spróbować (a przynajmniej te oznaczyliśmy sobie w festiwalowej apce). Oceny bardzo ogólne i jednozdaniowe gdyż nie mamy o piwie pojęcia i waliliśmy Imperatora z plastiku  ciężko na takiej imprezie spisywać szczegółowo uczucia sensoryczne. Jak zawsze subiektywne i według naszego widzimisię.

Czytaj dalej ...