Imperialna Solówka Pinty. Imperator Bałtycki versus Imperator Bałtycki Sherry Oloroso BA

Ashley i Mary-Kate Olsen. Frank i Ronald de Boer. Jarosław i Lech Kaczyńscy. Kajko i Kokosz. Już doktor Mengele zafascynowany był bliźniętami. Akurat jemu na dobre to nie wyszło, ale trzeba przyznać, że temat jest bardzo intrygujący. Niektóre rodzeństwa  z powodzeniem zamieniają się rolami na egzaminie maturalnym, podczas gdy inne są żywym obrazem duetu Danny’ego de Vito z Arnoldem Schwarzeneggerem. Może też zdarzyć się jak w Berlinie, kiedy jedno z bliźniąt urodziło się białe, podczas gdy drugie okazało czarnoskóre…

Jakim rodzeństwem okazali się bracia Imperatorzy? Jednojajowi, czy zupełnie różni? Czy jedno mogłoby podać się na egzaminie za drugie? I wreszcie, które ma więcej powera? Kiedyś musiał nadejść dzień kiedy Mroczek stanie przeciwko Mroczkowi, bracia Tashibana zagrają w przeciwnych drużynach a Karnowscy zmierzą się w klatce KSW. Czas na bratobójczy pojedynek: Imperator Bałtycki vs Imperator Bałtycki Sherry Oloroso BA. Let’s get ready to rumble!!

Runda 1: pierwsze wrażenie

Imperator Bałtycki:
Etykieta w standardowym stylu Pinty. Bardzo ładna. Na WFP wydawało się że mieni się w świetle ale mogło być to spowodowane wypitymi wcześniej Imperatorami z plastikowych kubków innymi piwami.

Imperator Bałtycki Sherry Oloroso BA:
Kartonikowym świrem nie jestem, ale muszę przyznać że całość robi bardzo dobre wrażenie. Bardzo podoba mi się etykieta przedstawiająca dziób łodzi dopływającej do latarni morskiej podczas sztormy . Ma klimat. Włączamy szanty.

Imperator SO – Imperator 1:0

Runda 2: wygląd

Imperator Bałtycki:
Bardzo ładna, kremowa, obfita piana. Długo się utrzymuje. Dużo różnej wielkości pęcherzy przywołuje skojarzenia z serem szwajcarskim.

Imperator Bałtycki Sherry Oloroso BA:
Delikatnie mniej przejrzysty niż pierwowzór. Piana gęstsza, beżowa, ciemniejąca.

Imperator SO – Imperator 1:1

Runda 3: zapach

Imperator Bałtycki:
Czekolada, rodzynki plus wyraźne nuty żywiczne i cytrusowe. To nie jest porter… Ale szanty nadal grają.

Imperator Bałtycki Sherry Oloroso BA:
Tu dzieje się dużo więcej. Ciemny chleb nadziany kandyzowanymi wiśniami. W tle nuty z wersji podstawowej: czekolada, rodzynki. Zdecydowanie też można wyczuć aromaty winne. (Cóż za zaskoczenie…) Podgłaśniamy szanty. Powoli zaczynamy pierwsze śpiewy.

Imperator SO – Imperator 1:0

Runda 4: smak

Imperator Bałtycki:
Uderzający, bardzo wyraźny chmiel. Imperator w wersji podstawowej to bardziej Black IPA niż Porter Bałtycki. Agresywna paloność i goryczka. Piwo gęste, dobrze się pije ale jednak goryczka nieco zalega. Ciekawe co stanie się wraz z upływem czasu, gdy nuty chmielowe powinny ulecieć… Śpiewy nadal trwają.

Imperator Bałtycki Sherry Oloroso BA:
W wersji leżakowanej smaki chmielowe zostały doskonale przykryte smakami wiśniowego likieru, beczkowej wanilii i czekolady. Likierowa słodkość jest bardzo przyjemna, powinna usatysfakcjonować nie tylko osławiony #teamsłodyczka. Goryczka nie zalega, nie jest też tak wyraźna jak u poprzednika. Piwo stało się wytrawniejsze, szlachetniejsze. Zyskało też więcej „ciała”. Alkohol bardzo dobrze schowany. Sherry Oloroso znów zwycięskie! Sąsiedzi dzwonią po wiadome służby.

Imperator SO – Imperator 1:0

Runda 5: dogrywki nie będzie.

Ostateczny wynik: Imperator Bałtycki Sherry Oloroso – Imperator Bałtycki 4:1.

Pogrom? Gra nie była tak jednostronna jak można się spodziewać po wyniku. Wersja podstawowa również jest ok, natomiast leżakowanie przez 4 miesiące w beczkach dopiero co opróżnionych z hiszpańskiego wina Sherry Oloroso zmieniło charakter Imperatora o 180 stopni. Dobre, ale niestety „tylko” dobre Black IPA stało się wytwornym wiśniowym likierem.  W Źródle Niebanalnych Piw i Alkoholi wersja leżakowana kosztuje 29 złotych, za wersję podstawową zapłacimy zaś ok 14 zł. W mojej opinii zdecydowanie warto dołożyć nieco grosza dla doznań serwowanych przez wersję leżakowaną.

No więc? „Witajcie nam dziś, hiszpańskie dziewczyny…”!

Pinta Imperator Bałtycki SO

Pinta Imperator Bałtycki

Podobne posty

2 komentarze

  1. A od kiedy paloność jest wyróżnikiem black IPA? Pijąc czarne IPA powinniśmy się czuć jak byśmy pili „normalne” IPA tylko kolor powinien być inny. Zwykle w wersji black pojawiają się też nuty słonecznika. Jeśli pojawia się paloność, to zaczynamy mówić o american stout.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *