Mango what? Raduga – Last Summer.

Mam go! – usłyszałem w słuchawce.
Kogo? Jednego z piszących że brak nam piwnego doświadczenia w porównaniu do legend tego półświatka? W sumie miał rację, ale dobra… lejemy go!
Nie „mam go!” tylko MANGO. Mango wheat z Radugi. Last Summer.
– Ej! Nie jestem taki stary, mam nadzieję że to nie będzie moje ostatnie lato. Lejemy?!

Czytaj dalej ...

[JEDNYM ZDANIEM] Wypiliśmy Fszystkie Piwa. A dokładnie trzydzieści dwa.

Na festiwalu jest tak przyjacielska atmosfera, że każde piwko pije się dobrze. Poniżej lista pozycji, których udało nam się spróbować (a przynajmniej te oznaczyliśmy sobie w festiwalowej apce). Oceny bardzo ogólne i jednozdaniowe gdyż nie mamy o piwie pojęcia i waliliśmy Imperatora z plastiku  ciężko na takiej imprezie spisywać szczegółowo uczucia sensoryczne. Jak zawsze subiektywne i według naszego widzimisię.

Czytaj dalej ...

Kwaśny powiew luksusu. Artezan – Château 2017.

Do napisania tej recenzji, ani do degustacji nie zakładaliśmy surduta ani nawet garnituru. Nie było świec, marynarki, poszetki. Jedynym, nazwijmy to „wytworniejszym” elementem był kieliszek zamiast szklanki. Artezan Château 2017 miało niczym „Projekt Lady” przenieść dwóch dosyć zwyczajnych gości w świat luksusu, przepychu, szyku i dużej hawajskiej dla wszystkich. Czy tak się stało? Najpierw trochę historii.

Czytaj dalej ...