Poproszę pół litra chleba. Pinta – Eisbock

Wiosna już za oknem, przekornie więc dzisiaj napiszę o wymrażaniu. W polskim piwowarstwie to pewnego rodzaju nowość. Do tej pory wymrażane specjały uwarzył chyba tylko SzałPiw w serii Buba Extreme oraz Browar Spółdzielczy w duecie Królowej Lodu i Lodołamacza (u nas wkrótce recenzja). Po raz pierwszy o tej technice przeczytałem w 2012, kiedy to Brewdog wypuścił piwo The End of History. Z kilku tysięcy litrów piwa poprzez wielokrotne wymrażanie uzyskano 12 butelek 0,33l o zawartości alkoholu 55%. Rozgłos jednakże zapewniło im przede wszystkim opakowanie. Wiewiórki wypchane… butelką z piwem? No jeżeli już trzeba wypchać tak sympatyczne zwierzątko to wybrano najlepszą z opcji.

Czytaj dalej ...